Niewidzialna granica

Od lat już nas dzieli – niewidzialna granica
mijamy się obok, mierząc chłodnym spojrzeniem
chłód który z nas bije, przeszywa ciało dreszczem
nic już we mnie nie ma, może tylko litość jeszcze

schłodzone uczucia nie promieniują ciepłem
atmosfera szczęścia dawno już zanikła
tylko twoja złośliwość wciąż mnie boli jeszcze
a przecież przed laty, były chwile szczęśliwe

teraz nieporozumień przepełniony kufer
i ciągłe wymówki że to moja wina
niewidzialna granica trwała jak postument
nieodwracalne złe chwile, są jak kwaśne deszcze
które zniszczyły wszystko - co kiedyś łączyło
pozostały wspomnienia, przeszywające dreszczem

autor: Helena Szymko/
przecierana ozdoba
Dejf bez pieniędzy i: kona - nie nie - wpierw płać...
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 26 październik 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/