Poezje o tęsknocie

Podróż na tamtą stronę...

Rozkołysał się na wietrze
W swej czerwieni poskromiony
Załopotał na skraju lasu
I wyruszył w nieboskłony

Nad rozlewiskami rzek rwących
I nad łąkami złotem traw kipiących
Nad polanami pełnymi zieleni
I nad górskimi potokami kipieli

Unosząc się nad ptaków kluczami
Obserwował ich smukłe skrzydła
Zasmucił się że nie jest jak one
By łamać czasoprzestrzeni sidła

Granice przemierzając niepostrzeżenie
Unosząc się na obłokach wiatrów
Zatrzymał czas na tarczy nieba
By w ich szumie znaleźć ukojenie

Zimno powietrza do snu go obmyło
Chmury pierzyną swą spowiły
Ciepło słońca do snu go utuliło
By we śnie do drogi nabrał siły

Obudził się w chmur ramionach
Promieniem słońca pożegnalnie głaskany
Przekroczył bramy nieba
I poczuł jak bardzo jest tu mały

Zatańczył mgławicą gwiazd spowity
Zasłuchał  się w księżyca głosie
I zanucił wraz z gwiazdami
Pieśń o historii świata i jego ciężkim losie

Zapląsał w księżycowym tańcu
Spojrzał na dom z gwiazdozbiorów oddali
I zatęsknił za swym skrajem lasu
Gdzie świat był taki jak on - bardzo, bardzo mały.
  0 komentarze
0 komentarze

Pustka

Pustka, pustka, pośród ścian samotności
Słychać tylko tykanie zegara.
Bicie serca i myśli, które ciągle pytają
Gdzie jest miłość? - W życiu przecież tak bardzo się staram.

Czy znów będę daleko wybiegała w marzeniach
I szukała gdzieś szczęścia w obłokach,
I pytała się ptaków i pytała się słońca,
Czy ją widzą gdzieś może z wysoka?

Gdzie mam szukać miłości, może mieszka daleko?
Jeśli trzeba, to góry przekroczę.
A gdy znajdę - pokocham i do serca przytulę
I nie będą płakały już noce.

I zabiorę ją z sobą, gdzie tykanie zegara
W czterech ścianach od lat tylu czeka.
Żeby przyszła tu miłość i ogrzała te ściany,
Zwykła miłość drugiego człowieka.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Wiesiu miłość do siebie samego to rozwiązanie wszystkich problemów . Ci duchowcy głoszą takie teorie . ale jesteśmy tylko ludźmi i... przeczytaj więcej
niedziela, 21 luty 2021 00:02
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję marmurze za tak serdeczny komentarz. Życzę z całego serca wszystkiego dobrego i dużo zdrowia. Pozdrawiam serdeczn... przeczytaj więcej
poniedziałek, 22 luty 2021 11:49
2 komentarze

Pożegnanie...

Pewnie już czujesz,
Już wiesz moja droga,
że odchodzę choć wiem,
że przede mną piętrzy się
samotności trwoga.

I boję się tak bardzo, tak bardzo boli serce,
Tak drżą mi obolałe i bez życia zimne ręce,
Że pisząc te słowa mylę poszczególne litery
I nie znajduję słów, gdy w myślach
brzmią jedynie obce mi szmery.

Nie potrafię wyrazić jak trudno mi odejść,
Jak będę tęsknić każdego dnia i o każdej porze,
Jak będę cierpieć otwierając rano oczy,
wiedząc, że już Cię nie spotkam na swej wyboistej drodze.

Każdego dnia rano budziłem się dla Ciebie,
Ubierałem się i myłem by czym prędzej być w samochodzie,
Czym prędzej pokonywać kolejne kilometry,
By wyjść Tobie na przeciw,
By dzieliły nas jedynie pojedyncze metry.

Każdego dnia nie mogąc się nasycić Twym widokiem,
wyjeżdżałem ostatni uciekając przed światem otoczony mrokiem.
Nie chciałem by dzień w którym Cię widziałem się kończył,
Łudząc się nadzieją, że jeszcze do mnie wrócisz,
że napiszesz, lub zadzwonisz
i że o mnie przed zamknięciem powiek nie zapomnisz.

Nie wiem co przyniesie kolejny ranek,
Skąd wezmę siłę, by wstać i rozpalić mego życia kaganek,
Tak podobno niezbędny przecież do trwania przy życiu,
a jednocześnie bardzo obojętny nicością w swym okryciu.

Umieram i ginę bez Ciebie powoli,
Czuję jak kończy się wszystko wbrew mojej woli,
Szarpię się w pajęczynie miłości do Ciebie,
Nie wiem co mam zrobić bo nie odnajduję już siebie.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Tęsknota i strata to bardzo mocne uczucia . Czas jednak daje odpowiedź na wszystkie pytania , Ale trzeba dać czasowi czas . Pozdra... przeczytaj więcej
środa, 17 luty 2021 19:54
1 komentarze

Do Przyjaciela

Witaj mój przyjacielu - odchodzę
i nie wiem co będzie dalej.
Zabieram ze sobą dni szczęścia
do których tylko Ty posiadasz sekretne zaklęcia.

Boję się że nigdy już się nie spotkamy,
Boję się ze przyjaźń nasza, tak wzniosła
Opadnie jak z drzew dojrzałe kasztany
I że już nigdy nie popatrzymy sobie w oczy
I boję się bezwzględności czasu,
który nieubłaganie w moją stronę kroczy.

Boje się, że kolejne dni zamroczą nasze umysły,
że w gonitwie za życiem zapomnimy czym żyliśmy.
Ja żyłem miłością do Ciebie od wielu lat,
Pragnąłem tej miłości tak bardzo, że wartość utracił świat.

A gdy byłeś obok,
Świat mój był otulony blaskiem,
Gdy nie miałem już nadziei
i wszystko runęło nie raz z trzaskiem,
Ja odczuwałem ciepło,
Nawet gdy wszystko się waliło,
Bo wyciągałeś mnie z bagna mego życia
W którym bez Twych rad wszystko gniło.

Pisząc, płacze...
Tak bardzo nie chcę odejść,
Tak bardzo nie chcę pozwolić,
aby życiu dać się ponieść,
Tak bardzo za Tobą tęsknie
i nie chce się oswobodzić.

Co mam zrobić - gdzie będziesz,
Gdzie Cię szukać, gdy znów mi skrępują ręce,
Jak zawołać, gdzie krzyczeć,
gdy krew zaleje skronie,
Gdzie wypatrywać i jak słuchać
z której strony się odezwiesz,
Jak bardzo będę cierpieć,
gdy już odejdziesz...

Proszę nie pamiętaj mi niczego,
co chciałbym wyrzucić ze swej pamięci
I zapomnij o wszystkim,
Co było między nami złego,
Pamiętaj o mnie na każdym kroku i wszędzie,
Bo pragnę żyć w Tobie, a żyć będę wiecznie
I choć w łzach żalu do końca się zatracę
Będę żyć nadzieją, że gdzieś jesteś
i jeszcze kiedyś Cię zobaczę.

A w duszy zawsze razem,
Na życia ławeczce,
Trzymając się za ręce
i patrząc w jedną stronę,
Wiedz, że oddałem Ci
moje całe skołatane serce.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Szczere i piękne wyznanie sercem pisane .
środa, 17 luty 2021 19:59
1 komentarze

Idea Krakowska

Idea Krakowska
 
najedź na mego obwarzanka
coś z twego nie pozna to ma
kij w mrowisko i niech leci ćma
 
nie właściwa stała się ma wyrocznia
każdy kto wejrzy się w płomienia
niech nie ma co karze się wymazać
 
pejzaż miast zechciał swym budyniem
to któremu zmienię jemu czy mojemu
całkiem nalej mi tu z rodzynkiem do pełna
 
warzyłem trochę, co byłem z Włochem
kaszubskich Mazur mi się zachciało
po wojnie, wielu widziało, ale nie tęga
 
i dramaturgii tu nie widać, won ta groza
ścigać nie ściągać za padło się lizać obraża
co komu trzęsło i prysło z bohatera Wera
 
Pakuję swą książkę o wstążkę doskwiera
ładuj bracie ile wniosę za prosiem u wrocę
i tak się zabrzmiało me swoje ciało co czuwa
 
Krakow Krakowian moim się wniose za podam
Pogan znam i całuję wszestkim co ujem
czy wystarczy to trochę rozpakowała do pełna
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze