Poezje o tęsknocie

Rusz w końcu dups..ko

Bo nie o słowa chodzi

co pchają się na moje usta

potrzeba przypomnienia

życie to nie jest pustka

 

Wiec kim jestem naprawdę

bywa szczęście toczy się kołem

lecz czemu zapomniałem o tym że

jestem wielkim i pięknym Aniołem

 

Moja moc , którą teraz poniewieram

aż serce zaczyna się psuć

krok po kroku łyżeczką małą dodam

by zacząć znowu ją czuć

 

Zacznę czuć od nowa

nie chcę nauczać i strofować

tyle lat narzekania więc

przestaję lamentować

 

To życie moje przecież

mistrzem jestem tego

co wokół sam stworzyłem

nie ucieknę od niego

 

Zapomniałem o sobie niestety

lęki te same w nich się spalam

trzymają mnie w ryzach

a ja im na to pozwalam

 

Mistrz który o sobie zapomniał

Usiąść pod drzewem w głuszy

wykopać  spod ziem odkurzyć

diamenty uśpionej duszy

 

Drzwi zatrzymują z napisem wyjście

mocować będę się z następnymi

lecz krok do przodu zrobić muszę 

by życia nie spędzić przed pierwszymi

 

Na planetę przyszedłem 

los nie zawsze sprzyja

lecz po to tu jestem

bo tylko zmiana rozwija 

 

Jeśli nie umiesz czegoś zmienić

zadawaj sobie ciągle  pytanie

jak ?

tak długo aż przyjdzie

w z prawdy rozwiązanie

 

Przyjaciółka wszystkie powiedział te słowa

"rusz w końcu dupsko

przestań już lamentować

bo wspieram cię bardzo chłopie"

 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
dokładnie i dosadnie ale nawet bardzo ładnietylko popraw przedostatni wers na ,, przestań..
środa, 13 listopad 2019 12:55
marmur
Pozdrawiam Macieju . Znany jestem z literówek i byków ale już poprawiłem dzięki . Kupiłem dzisiaj okulary i morze będzie lepiej .... przeczytaj więcej
środa, 13 listopad 2019 22:01
Masław
"Drzwi zatrzymują z napisem wyjście" - i to jest właśnie ten moment decydujący...
środa, 13 listopad 2019 21:40
6 komentarze

Ostatnia bitwa

Trafiony strzałą prawdy upadł na ziemi zbrukanej
pychą nienawiścią i brakiem ludzkiego sumienia
 


jeszcze na moment uniósł głowę
w pękniętej przyłbicy
zawołać do boju chciał resztką 
sił pospolite ruszenia
aby uderzyły we wroga na 
ojczystej ziemi pokalanej
zapomniał kim sam był 

teraz
leżał i konał bez gromnicy
w myślach kołatała mu się 
ostatnia jedna myśl szalona :
,, przed nami kolejne bitwy 
jeszcze bitwa nieskończona,, 
 

lecz miecz mu rozsypał się 
na kawałki w tej samej chwili
a zbroja pordzewiała na piersi,
która nosiła dumnie medale
 

rycerze jego rozpierzchli się,
którzy cudem na polu przeżyli
jakiś zakonnik nieopodal 
odmawiał po cichu Gorzkie żale
 

dzień chylił się ku końcowi 
niebo chmurzyło się czerwone
 

i wtedy pojawili się woje 
na białych koniach na polanie
a zbroje ich były nowe 
nietknięte jeszcze i tak lśniące 
 

odbijało się w nich
niczym jutrzenka majowe słońce
OJCZYZNĘ WOLNĄ POBŁOGOSŁAW 
DZIŚ PANIE
zabrzmiał śpiew a wraz 
z rycerzami zaśpiewała cała okolica
 

a w tej samej chwili chmury
się rozstąpiły na nieboskłonie 
i ukazała się rycerzom zdumionym
na biało Bogarodzica
która wyciągnęła do nich swe
niewinne i czyste dłonie
 

błogosławiąc im na nowy czas
bez fałszu, nienawiści i obłudy
a wraz z czarną rzeką kłamstwa
  

odpłynęły na zawsze wszystkie brudy 

  

  

  

  

 0 komentarze
0 komentarze

Za szybko

Nie pytałeś -

wszystko samo się stało -

usta połączył słodki pocałunek.

 

Spojrzałeś -

wszystko za szybko się działo -

nie zatrzymałam czasu.

 

Poczułam,

jak odlatujesz w powietrze -

jak wiatr -

 

wiatr, który już nigdy nie wróci.

 0 komentarze
0 komentarze

Toksyczny

Stałeś się całym światem -

jak dla ryby woda.

Byłeś moim szlakiem -

nieważne jaka pogoda.

 

Zniknąłeś z horyzontu,

nawet nie wiem kiedy,

zaczynam dziś od początku -

naprawiam swe błędy.

 

Cały świat runął w dół,

na powierzchnię wypłynęłam -

wyłonił się cały ból,

powietrza ustami dotknęłam.

 

Trucizną poiłeś każdego dnia,

chustą miałam zakryte oczy.

Toksyczna relacja łączyła nas -

zły sen okazał się proroczy.

 

 0 komentarze
0 komentarze

Zakręty

Kochanie zgubiłam się -

w świecie przykrych twarzy.

Kochanie pomóż mi -

nim ktoś z nich zauważy.

 

Odnajdź mnie wśród mgieł,

doprowadź do domu serc.

Chodź ze mną brzegiem -

wiem, że trudno to rzec.

 

Gardło rozpruwa ostry nóż -

nie odnajdę dobrych słów.

pytania - bez odpowiedzi,

 

dobre i złe momenty - 

trzeba przeżyć.

 

 

 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
trzecia strofa zabrzmiała dla mnie zbyt okrutnie troszkę bym złagodził siłę wyrazu i zamienił ten nóż ale decyzję pozostawiam tobi... przeczytaj więcej
wtorek, 05 listopad 2019 07:37
BlueRiver
Jakieś propozycje?
wtorek, 05 listopad 2019 10:49
bronmus45
zamiast: "Gardło rozpruwa ostry nóż - nie odnajdę dobrych słów. pytania - bez odpowiedzi,Z wnętrza mojego jęk się cedzi; nie odn... przeczytaj więcej
wtorek, 05 listopad 2019 11:09
4 komentarze