Poezje o tęsknocie

Chciałbym dotknąć miłości

jej barwy poczuć tęczowe

na końcu dłoni zatrzymać

opuszki mieć kolorowe

 

Tak na pstryknięcie palców

roztoczyć zapachy szczęścia

nie tylko oczy radować

niech wpłyną wprost do wnętrza

 

Wypełnią każdą złą przestrzeń

wypłuczą koszulę białą

bym mógł założyć na spotkanie

z tobą na wątpiące nieczułe ciało

 

Gdy gwiazda spada z wysoka

to znak że miłość się kończy

czy może wpada do serca

i serca dwa połączy

 

Wspinam się mozolnie

do uczuć pachnących w gąszczu

choć ręce krwawią od kolców

po różanago ciernia pnączu

 

Daleko jesteś gdzieś tam

na wysokiej góry szczycie

różę miłości  niosę a słodki jej zapach

niech odmieni nasze zawiłe życie

 

Tyle wiosen lat jesieni ze sobą

zima zasypała do szczęścia drogę

jesteś na wyciągnięcie ręki

lecz dotknąć cię nie mogę

 

Zagarnę w dłonie te lody

bo wiem że po cichu szlochasz

rozpuszczę serca rozwody

aż powiesz że znowu mnie kochasz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Wiersz piękny, romantyczny, pełen wspomnień i pełen wiary że wróci miłość. Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 04 lipiec 2019 17:53
marmur
Dziękuję Wiesławo za komentarz . Pozdrawiam serdecznie .
czwartek, 04 lipiec 2019 21:52
kazimierzsurzyn@gmail.com
Ładny wiersz. Przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 04 lipiec 2019 20:20
6 komentarze

A ja wierzę

A ja wciąż wierzę, że zaświeci słońce,

Choć chmura ciemna je płaszczem okrywa.

Choć wokół pustka, pustka, tylko pustka,

Nikt mnie nie woła, nikt mnie nie przyzywa.

 

Jestem jak łódka, co w fali się błąka,

Nie znając celu, nie wie dokąd płynie.

Może ktoś z brzegu, zobaczy, zawoła?

Może wśród szumu usłyszę swe imię?

 

I ster skieruję na ten głos daleki,

Co chce by łódka do brzegu przybiła.

Czekam i słucham, czy mnie ktoś zawoła,

Może ktoś czeka, żebym powróciła?

 

Lecz chociaż wokół fala pnie się sina

I chociaż chmury na niebie złowrogie

To ja wciąż wierzę, że znajdę swą przystań

I serce czyjeś czułe, dobre, drogie.

 

 

 

 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Życzę Ci Wiesławo z całego serca, aby spełniło się to wszystko, o czym piszesz w tym pięknym wierszu. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
środa, 03 lipiec 2019 14:36
Wiesława Waliszewska
Dziękuję za komentarz i piękne życzenia. Bardzo serdecznie za nie dziękuję. Pozdrawiam serdecznie
środa, 03 lipiec 2019 16:13
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję D. Adalberto za komentarz i tak wyjątkową ocenę wiersza. Jestem wzruszona i zaszczycona tak pięknym porównaniem. ... przeczytaj więcej
czwartek, 04 lipiec 2019 16:16
6 komentarze

Z niebiosów gwiazdy

Usiądź na łące zielonej , poczuj

ciepły wiatr letni on muska skronie

oczu twych kolor łączy się z brzaskiem

bywa zmieszany z księżyca blaskiem

jesteś , tylko tyle czy aż raczej

wypieść więc w sobie tą krótką chwilę

swą przychylnością co doprowadza

do miejsca zielonej beztroskiej łąki

nie ma w niej żalu ani miłości

złap ją w swe dłonie tak bez powodu

uchwyć za skrzydła lecące ptaki

niech one niosą w pola pachnące

nad morza nieogarnięte szumiącą baśnią

szepczące dobre słowa w przestworzach

że jesteś tą  iskrą prawdziwą , godną

zapominając o dróg trudnych rozdrożach

Bycie szczęśliwym gdy jesteś z sobą

tak naturalne dla duszy związki

ty no i  ona na kocu  łąki

patrząc na spadające z niebiosów gwiazdy

 

 

 

 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pod gwiazdami jest romantycznie. Pozdrawiam marmurze.
wtorek, 02 lipiec 2019 08:08
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, pełen romantyzmu i wyjątkowo pięknych przenośni. Pozdrawiam serdecznie
środa, 03 lipiec 2019 11:37
6 komentarze

Kiedy Nadejdzie Koniec

Powiedz mi, kiedy nadejdzie koniec?
Czekam wciąż w środku morza i tonę
Ciągle w głowie mam myśli młode,
Żadna z nich nie proponuje mi zgodę
Stoję w środku Nowego Świata
Ludzie tu mają mnie za wariata
Szeptam krzycząc na duszę kata
W psychice wciąż ta stalowa krata

Przed ich oszczerstwami sie nawet nie bronię
Pewnego dnia załaduję stalowe naboje
Strzał w głowę zakończy wszelkie poboje
Pomimo, że w wciąż w cieniu stoję
Światła na mnie, ja tak nie mogę
Psychiczny amok sprawia, że płonę
W kolejnych godzinach przegapiam każdą dobę
Powiedz mi proszę kiedy nadejdzie ten koniec

Nie wstydzę się słowa depresja, chociaż wiem, że to dla was ubaw po pachy
Przeraża mnie myśl, że ta presja, zabija mi wejścia na Wasze dachy
Czuję jak latam, gdy jestem na dnie, ciekawi mnie jak to będzie, kiedy upadnę
Czekam na dzień gdy siebie odnajdę, bez twierdzenia że wam tlen kradnę

Nie wstydzę się faktu, że z wielkim trudem znoszę otaczającą mnie codzienność
Przeraża mnie to że z naszego paktu, została już tylko twa obojętność
Czuję podłogę gdy widzę Twój sufit, nasza córka mój pamiętnik nuci
Czekam na Ciebie z podkulonym ogonem, chociaż już i tak każdy poszedł w swoją stronę

Powiedz mi, kiedy nadejdzie koniec?
Czekam wciąż w środku morza i tonę
Ciągle w głowie mam myśli młode,
Żadna z nich nie proponuje mi zgodę
Stoję w środku Nowego Świata
Ludzie tu mają mnie za wariata
Szeptam krzycząc na duszę kata
W psychice wciąż ta stalowa krata

Przed ich oszczerstwami sie nawet nie bronię
Pewnego dnia załaduję stalowe naboje
Strzał w głowę zakończy wszelkie poboje
Pomimo, że w wciąż w cieniu stoję
Światła na mnie, ja tak nie mogę
Psychiczny amok sprawia, że płonę
W kolejnych godzinach przegapiam każdą dobę
Powiedz mi proszę kiedy nadejdzie ten koniec

 

 

 

//wiersz rapowany; kiedyś z pewnością dostanie wersję audio :)

 1 komentarze
1 komentarze

Pana nie mam

Czy uścisk dłoni jest gestem serdecznym

czy roznoszeniem zarazków i bakterii ?

A beknięcie po jedzeniu nietaktem

a może odruchem bezwarunkowym

wyzwalającym zadowolenie pełnego żołądka ?

Że żyjemy właśnie tu to dar niebios

czy przekleństwem losu ślepego

Co dobrem jest a co złem

kiedy zawsze działam z miejsca własnego ego?

Krytykiem być tak łatwo , schować się

za gardą przyzwyczajeń i schematów

myśli nieswoich nasyconych słuszną prawdą

A jeśli ta prawda jest kłamstwem

zmanipulowaną historią by zamknąć usta poznania ?

Iść drogą ślepą przeznaczenia wierząc

że ta droga zaprowadzi do nieba ?

A jeśli nieba nie ma przegrałeś życie ?

Może piekło jest na ziemi a iluzja dobra

prowadzi nad przepaść nicości ?

Nie odpowiesz na żadne z tych pytań

bo zamknięty jesteś w skorupie prawdy jedynej

której tak naprawdę nie znasz

Nie zadałeś sobie nawet trudu

by tę prawdę poznać dogłębnie

a oddał byś za nią życie

To ślepa niezrozumienia nadzieja

bardziej lek przed śmiercią zapomnienia

kieruje kroki w do światła ciepłego

lecz co kiedy spłoniesz od niego na popiół ?

Czy twój Pan jest lepszy od mojego ?

na pewno nie , tylko że ja

Pana nie mam ...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Napisałem ten wierz po pewnych wewnętrznych przemyśleniach i jest to bardziej moja rozmowa z samym sobą . Wątpliwości i pytania s... przeczytaj więcej
sobota, 29 czerwiec 2019 23:53
1 komentarze