Poezje o uczuciach

Barwy uczuć

Wymaluję na Twej twarzy
Radość, podziw i zdumienie,
Twoim oczom nadam blasku,
By witały mnie uśmiechem.

Odnowię w sercach naszych
Miłość, szczerość i oddanie.

Bliskości nadam ciepłych barw,
Błękitem zatrzymam niepokoju wiatr.

Wymaluję na swej twarzy
Troskę, wierność i tęsknotę,
Abyś wtedy, gdy wyjeżdżam,
Czekać mogła znów spokojnie.
  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
Szymon Zawistowski
Ujęto wspaniale ale tak jakbym już czytał coś takiego na tym portalu. Bez obrazy Masławie.
niedziela, 14 wrzesień 2014 17:57
Masław
Cześć Szymon. Odbieram to spostrzeżenie jako zachętę do uważnej lektury zasobów Szuflady. Pozdrawiam
niedziela, 14 wrzesień 2014 21:39
Limba
Fajnie, że znowu jesteś i to nie tylko poeta ale jeszcze malarz Podoba mi się Twój wiersz jest taki ciepły i bardzo wymowny. Poz... przeczytaj więcej
niedziela, 14 wrzesień 2014 21:42
5 komentarze

Konać?

Zanurzam dłonie w nurcie wody
przysuwam do ust łyk dla ochłody
przemywam oczy skrapiam swą głowę
ciało dzielone na pół na połowę
przez czas który wciąż  biegnie dogoni
noga na brzegu druga do toni
nieznanej wiary w siebie samego
życia wbrew wszystkim nie wiem dla czego
chcę w te odmęty zanurzyć całą
duszę wymoczyć niedoskonałą
prawda ma jedna w sercu jest ona
w źródle miłości uczyć pływać się wolę niż
na ciepłej plaży zakłamania powoli konać

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Aleksandra Kopeć
Bardzo wzruszający wiersz.. na pewno do niego wrócę.
środa, 22 październik 2014 14:10
1 komentarze

Poczekajmy

Nie odbieraj mi resztek nadziei,
że to minie, że wszystko się zmieni.
Że to może dla wyższych idei,
że na wiosnę, może na jesieni.

Nie obdzieraj mnie z tych moich złudzeń
gdzie schronienie znalazłem przed światem.
Dookoła już się śmieją ludzie,
że wciąż jestem niegroźnym wariatem

Nie wyrzucaj ze swojej pamięci
tak zwyczajnie jak wyrzucasz śmieci.
Nie okazuj tej swojej niechęci,
nie wyjeżdżaj, nie zabieraj dzieci.

Nie oddzielaj zapomnienia mgiełką
od naszego realnego świata.
Jeszcze dalej tli się to światełko.
Poczekajmy, dotrwajmy do lata.

Minie sierpień, potem przyjdzie wrzesień,
złocąc liśćmi sady i ogrody.
I rozpocznie się ta piękna jesień.
To wspaniała pora na rozwody.
  0 komentarze
0 komentarze

Razem

Zaufałem ci, Ty o tym wiesz
masz wiele pretensji
lecz czym teraz jest
słowo mówione wieczorna pora

pijąc swój napój
masz oczy zamglone
niewiele mi dałaś
me życie zniszczone

widziałem to wszystko
co wokół mnie się działo
lecz chciałem spokoju
tak było go mało

i dlaczego to ja teraz
mając cierń w mej ranie
dadal tkwie przy tobie
mówiąc -kochanie

mój honor człowieka
został zniszczony
lecz czemu tak boleśnie
z winy mojej zony.
  0 komentarze
0 komentarze

Zwykły, szary

Prosty
Bardzo prosty. 
Zawsze znajdzie
kącik w łańcuchu
upodobania. 
A może...
Czasem zbrzydnie.
Chcę go wtedy rzucić
o ściany. 
Cztery ściany. 
Ot ludzka mdłości. 
Chociaż raz bądź
zatrzymana.
Gdy tobą rzucę
o serce.
  0 komentarze
0 komentarze