WIERSZE

Świadoma ubywania

                                           (z szuflady) 

 

Z betonowej beznadziei 
wyrosła 
kolczastym drzewem.

wydała się piękna - jak motyle.

Byłeś blisko.
Czułam 
szorstkość twoich dłoni,

płomienie.

Jeszcze chwila i już ranek,
przeciągasz się odsuwając sen.
Centymetry miłości mocne ramiona, 
twoje ręce... 
(mam na tym punkcie bzika)

Ciepło i zapach jeszcze mnie tuli,
pieszczot narkotyk. 

Nieszczęsna apostrofa do Naiwności
Ocena z wyglądu w procentach od 0% do 100 %
 

Komentarze 1

Gość - Anka w niedziela, 01 lipiec 2018 09:21

Bardzo mi się podoba

Bardzo mi się podoba :)
Gość
piątek, 05 marzec 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/