Cieszę się z wylanych łez

Chłopiec w skórze mężczyzny

Patrzący z uśmiechem w słońce

Promienie ze szczęściem łączące

Pod czaszką chowa swe tężyzny

 

 

Trzyma za rękę swoje marzenia

Zmierza dać spełnienie ponad oczekiwania

Jednak los oszczędził miłości miłe spotkania

Pierw przeżyje rozczarowania roszczenia

 

 

Cieszę się z wylanych łez

Kąpałem się w ich morzu

Postawiłem sobie tyle tez

Aż wreszcie ruszyłem do przodu

 

 

Mężczyzna wyparł się chłopca

Dawno minął wspomniane słońce

Silniejszy niż wspomnienie tnące

Marzenia rzeczywistością potrąca

 

 

Trzyma za nos pragnienia

Za słowami poszły czyny ambicji

Zbędna mu nora zaczarowanej Alicji

Wyszedł sam z własnego cienia

 

 

Cieszę się z wylanych łez

Kąpałem się w ich morzu

Postawiłem sobie tyle tez

Aż wreszcie ruszyłem do przodu

 

 

Pamiętam, jak marzyłem o marzeniach

Smutna codzienność dała mi uśmiech

Obecny na wszystkich smutnych zdarzeniach

Żyłem w wiecznym półśnie

 

 

Cieszę się, że Cię nie ma

Cieszę się, że jesteś Ty

Cieszę się, że znam smutku smak

Cieszę się, że dziś spełniam sny

 

 

 

Cieszę się z wylanych łez

 

Czytaj wiersz
  35 odsłon
 1 komentarze
35 odsłon
1 komentarze

Gdziekolwiek Będziesz

Ojciec przytyka Matce nóż do gardła
Widziałem dziecko, które zjadła trauma
Chciałem pokazać Tobie ten lepszy świat
Być karmą za tyle straconych lat
Gorące pocałunki którymi się darowaliśmy
Kochać za to, że jesteśmy - albo byliśmy
W lesie ciemnego życia pokazać łąkę Światła
By oświecić duszę, gdy ta już prawie wyblakła
Miłość nasza w czasie przeszłym
Oblicza prawdziwej twarzy nadeszły
Miłość nasza była tylko moją
Tyś schowana za zdrady zbroją

Gdziekolwiek będziesz, ja będę obok
Cokolwiek zdobędziesz, ja będę obok
Chociaż patrzysz złowrogo - ja jestem obok
Mimo tego co mi zrobiłaś
Mimo tego, że nas zabiłaś
Impuls - Zdrada - moja miła
Popatrz na co się zdobyłaś
Gdziekolwiek będziesz, daję Ci słowo
Cokolwiek zdobędziesz, przytaknę głową
Ale ja już jestem o wiele dalej

Pocałunek na skrzyżowaniu, pamiętam do dziś
Kiedy ten czas zabrał wszystko, a zostawił nic?
Ukradłaś mój świat i zamieniłaś w swój
Tak bardzo wtem chciałem być Twój
Tyle leków i wylanych łez, Twoja manipulacja
Sprawiła, że niczym dla mnie była ludzi racja
Dziś oboje w innych objęciach
Dziś oboje po różnych przejściach
Chciałaś usłyszeć, że jestem szczęśliwy
I oto jestem, odszedł Gniew pogardliwy
Dałaś mi siłę, a jego fale teraz odeszły
I wiesz - dzisiaj bez niej jestem silniejszy

Gdziekolwiek będziesz, ja będę obok
Cokolwiek zdobędziesz, ja będę obok
Chociaż patrzysz złowrogo - ja jestem obok
Mimo tego co mi zrobiłaś
Mimo tego, że nas zabiłaś
Impuls - Zdrada - moja miła
Popatrz na co się zdobyłaś
Gdziekolwiek będziesz, daję Ci słowo
Cokolwiek zdobędziesz, przytaknę głową
Ale ja już jestem o wiele dalej

 

Czytaj wiersz
  47 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Drugi wiersz z albumu "Światło", i moja psychiczna zgoda z moją pierwszą miłością
niedziela, 18 sierpień 2019 18:05
kazimierzsurzyn@gmail.com
To dobrze TheDiary44, że jesteś o wiele dalej, że piszesz bardziej optymistycznie. Trzymaj się. Pozdrawiam.
poniedziałek, 19 sierpień 2019 21:49
47 odsłon
2 komentarze

Niebieskie Oczy

Radość
Zrodziła stare, nowe uczucie
Zakończyła głowy trucie
Serce bije mocniej, motyle latają
Nasze cząstki w całość się zmawiają
Tonę w pięknie Twojej materii i formy
Ucichły psychiczne, bolesne sztormy
Wieki średnie skończone, nadszedł Renesans
Chętnie patrzę jak w mym wnętrzu mieszasz
Coś Ty mi uczyniła?

Czytaj wiersz
  71 odsłon
 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
"Niebieskie Oczy" to pierwszy wiersz z "albumu" pod nazwą "Światło" Będzie to zbiór wierszy zauważalnie bardziej optymistycznych, ... przeczytaj więcej
sobota, 17 sierpień 2019 21:53
TheDiary44
Dziękuję za przeczytanie Pozdrawiam również
niedziela, 18 sierpień 2019 18:04
71 odsłon
3 komentarze

Ucieczka Z Mroku

Ile razy muszę jeszcze zginąć, by docenić jedno życie?

Jak mam pozwolić odejść temu, co nigdy nie przyszło?

Jak zatrzymać mam swój wrzask, skoro nawet nie krzyczę?

Ile razy jeszcze ucieknę z mroku, chociaż światło nigdy nie prysło?

 

Tak bardzo cierpię

 

Czytaj wiersz
  80 odsłon
 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Chciałbym Ci jakoś ulżyć w tym cierpieniu, może słowem, że piszesz dobre wiersze. Pozdrawiam serdecznie.
sobota, 17 sierpień 2019 06:44
TheDiary44
Dziękuję za takie zainteresowanie Kazimierzu i Wiesławo Moją depresję leczę już od nie od wczoraj, w wierszach lubię oddawać swoje... przeczytaj więcej
sobota, 17 sierpień 2019 21:48
80 odsłon
3 komentarze

Nie radziłem sobie

Grudniowe fajerwerki, Gdańsk, morze
Ballada narkotykowa w ustnym otworze
Szare serce, smutek, zawód
Samobójstwo wisi na skraju
Świat zewnętrzny wiruje w czwartym wymiarze
Czuję cudze usta, a widzę zamazane twarze
Tak bardzo chciałbym teraz nie pisać o autorze
Byłem na skraju ze świadomością
Że nikt mi nie pomoże

 

Styczniowy śnieg, Bydgoszcz, poranek
Czuję ciągłe zmęczenie i rozczarowanie
Obojętne czyny, łzy, marazm
W tamtym stanie nikt mnie nie odnalazł
Nie wiem co robiłem wczoraj
(Napisałem "Schody Do Nieba")
Odrobinę radości mi podaj
Tak mi wstyd, że tak nisko upadłem
(Konsekwencje Twojej zdrady)
Tak mi wstyd, że tak nisko upadłem...

Czytaj wiersz
  67 odsłon
 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Dziękuję za przeczytanie Pozdrawiam również
piątek, 16 sierpień 2019 22:53
67 odsłon
3 komentarze