WIERSZE

Wiersz dla malkontentów

A jeśli
nie masz już krzty sumienia
i plujesz jadem gdzie popadnie
odbierasz innym co daje nadzieja
i rzucasz im wciąż pod nogi kłody


pod twoim drzewem nie ma cienia
i może jesteś tym co sam kradnie
a krzyczy wokoło łapać złodzieja
do tego nie chcesz z nikim zgody


i walczysz jak Kichot z wiatrakami
nie widzisz gdzie problemu sedno
zostaniesz w końcu sam z myślami
co wypełniają twoją głowę biedną


Jeśli nie podoba ci się i tamto i to
co przynosi pokój dla większości
jeśli nie gra ciągle tobie to i owo
że wszystko dziś jest tak inaczej


twoje oko widzi wszędzie samo zło
brakuje ci zwyczajnej mądrości
wczytaj się raz jeszcze w Słowo
a skargi pisz na Berdyczów raczej

*Na granicy cienia
KRUSZYNA
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 14 lipiec 2020