Złote Myśli

Najlepsza Wersja Siebie

Maluję jutro wczorajszą krwią
Szukam ochrony na własny schron
Z błędów własnych buduję dom
Z nadzieją, iż to będzie mój ląd
Nie wierzę w żadną ze swoich klątw
Nie dotykam żadnej z Twoich rąk
Zataczam w głowie kolejny krąg...

 

A wszystko po to
By być najlepszą wersją siebie!
A wszystko po to
By uciec przed własnym gniewem!
A wszystko po to
By wierzyć w swoje wartości!
A wszystko po to...
By oddać się ponownie miłości

 

Maluję uśmiech wczorajszym smutkiem
Ten obraz ozdobię bujnie
Na świecie przecie może być tak cudnie
Chociaż Anty, to Mu tego nie utrudnię
Bo pracuję nad sobą schludnie
Wstyd mi przyznać z jakim skutkiem
Zataczam w głowie kolejny krąg...

 

Porażkę odniosę tylko, jeśli nie spróbuję!
Walcząc o siebie świata nie rujnuję
Nie muszę być Aniołem, by być w Niebie!
Wystarczy, że będę najlepszą wersją siebie...

 

A wszystko po to
By uciec przed własnym gniewem!
A wszystko po to
By wierzyć w swoje wartości!
A wszystko po to...
By oddać się ponownie miłości

 

//Wiersz pochodzi z mojego "albumu wierszy" o tytule "Anty"
https://wrzucplik.pl/pokaz/1782292---naqy.html?fbclid=IwAR3hqzEfWacqoWiQDDzVOkE8htxbmay2Q08lcFgMj9p00KRZ-BDv-sSwYsQ

Serdecznie zapraszam do przeczytania całości :)

"Anty" to zbiór wierszy moich przemyśleń na temat mojej osoby względem świata, a także moje prywatne zarzuty wobec tego, co się dzieje wokół nas
Próbowałem tutaj pokazać w pewien sposób emocje ( "Bunt" i inne "capslocki" :)), próbowałem sił także w niedokładnych rymach oraz nieregularnych budowy wierszy

 7 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Plik jest typu "rar", należy posiadać winrara lub 7zipa do otworzenia go z archiwum Nie zawiera wirusów ... przeczytaj więcej
poniedziałek, 29 lipiec 2019 17:40
TheDiary44
Bardzo mi miło Pozdrawiam i dziękuję również
piątek, 02 sierpień 2019 09:06
7 komentarze

BI

Uśmiechu polar chowa niekontrolowany bipolar
Bo mimo iż szkiełko mędrca chwale
To wciąż jednak za sercem ganie
Godzina młoda  zamienia czyny w słowa


Pęka mi głowa, chyba mam uraz
Złamane serce, bolesny tatuaż
Jestem głupcem przekonany o swojej mądrości
Jestem mędrcem w swojej głupocie świadomości


Zdecydowanie niezdecydowany
Chcę spokoju i cudzego dotyku
Piekło tworzę przez własne rany
A niebo mam na miłości odwyku


Nogi mnie niosą niekontrolowanie
A przecież jestem swego losu panem
Po jasny cel idę, nieważne obcych zdanie
Mimo to błądzę, nie to było w mym planie


Uparcie niepewny - planuję bolesne błędy
Bogaty a wciąż biedny - Zero owiec, ogrom wełny
Anty - A taki jak inni
Martwy - A żywy jak kwiat lilii


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju


[Boję się tylko mnie i siebie !]

 

Miłość nieśmiertelna umarła
Zamroził ogień swe dzieci
Posprząta to wszystko Karma
Nogi na ziemi, umysł w przestrzeni leci


Mawiam iż cierpliwość popłaca
Po czym w pośpiechu zawracam
Zatruty oddech  ręce zaznacza
Wyleczyć chce powietrza katar


Biegnę, stoję, biegnę, stoję
Nic pomiędzy, bolesne te boje
Chcę ciszy, spokoju, piękna natury
Spaceruję między maszynami raz wtóry


Proszę, nie strzelaj
Nie trafisz w moją głowę
Ja sam też tego nie zrobię
Plony czynów zbieraj


Dobro żyje we mnie
Sprawia że wokół panuje na ustach uśmiech
Zło też żyje we mnie
Telepatycznie czujesz niepokój zanim uśniesz


Jestem BI, prowadzi mnie vis-a vis
Oryginalny jak kopia
Zapłakany chaos w pokoju
Biała flaga - idę do boju
Boję się tylko mnie i siebie !

 

 

//Razem z niektórymi opublikowanymi tutaj wierszami jest to kolejny utwór z cyklu " Anty "

 

 0 komentarze
0 komentarze

Suplikacje II

 

Okiem Opatrzności

strzeż mnie - Panie

na wszystkich drogach

które dość często

w życiu się plączą

a niekiedy tworzą

węzły gordyjskie

lecz nade wszystko

zachowaj mnie łaskawie

 

          od rymów częstochowskich

          co składają się w ustach

          jak zardzewiały scyzoryk

          od filozofów

          którym się wydaje

          że mają na wszystko

          gotową receptę

          od teologów

          którzy drapiąc się po głowie

          próbują Ciebie niezdarnie

          zaszufladkować

          od polityków

          co naiwnym obiecują

          drugą Japonię czy Zieloną Wyspę

          od przebieglych krętaczy

          co po trupach dążą do celu

          od telewizyjnych manipulantów

          co przerabiają mózgi

          w globalne bezmózgowie

          i od wszelkiej innej plagi

 

zachowaj mnie - Panie!

 

 

 

Autor: Don Adalberto

 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Bardzo mądry wiersz . Pozdrawiam D.Adalberto
niedziela, 30 czerwiec 2019 00:46
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, modlitwa którą każdego dnia powinniśmy powtarzać prosząc Pana by strzegł nasze umysły od tego co wokół i zachował n... przeczytaj więcej
poniedziałek, 01 lipiec 2019 17:58
Wiesława Waliszewska
Ponownie powróciłam do tego pięknego i wyjątkowego wiersza, który tak trafnie ukazuje naszą rzeczywistość pełną kłamstw i manipula... przeczytaj więcej
czwartek, 04 lipiec 2019 20:05
6 komentarze

Nie Bóg A Człowiek Stworzy Apokalipsę

Pare lat wstecz, gdy zaczął się ten skecz

Ludzie do przodu musieli biec

Ekologii mówiono "precz!" a człowiek

zamieniał Ziemię w Piekło

Lecz się nam nie upiekło

Rozsądek światem technologii wycięto

Gdzie jest drzew piękno?

Wtedy było nam wszystko jedno

Morza z butelkami i foliami wrzucane tonami

Pustynie niegdyś przerośnięte zieleniami

Zwierzęta z lasu uciekają w popłochu,

nie miały czasu - rzucone ziarna grochu

Słońce próbuje przebić się przez chmury dymu

Nasi wnukowie żywią się resztkami płynu

Czuję odpowiedzialności przybicie

Bo chwilą jest te stuleci pięć

Matka Ziemia dała nam życie

W zamian daliśmy jej śmierć

 

Umieramy we własnych śmieciach 

Nie myśląc o przyszłych dzieciach

Narzekamy na ciepło, narzekamy na tętno

Narzekań jest pełno, by ten sam człowiek

Co morały prawi palił śmieci a jego dzieci

Wstawały z myślą, że to ktoś inny

Spaliny w powietrzu polują na nasze padliny

Zawiedzie nas system wadliwy

Którego konsekwencje poniesiemy wszyscy

A gdy się sprzeciwisz usłyszysz tylko gwizdy

Za ropę zabiją rodziny, za gaz podstawią miny,

a pieniądz pokarmem tej kpiny

Każdy z nas jest winny

Ale jak pokonać rękę Dyktatora

Obrzydliwego potwora, co do swojej

słuszności każdego przekona?

Porwie nas na swoje statki 

Zamknie nas do klatki

Pierwszy oddech dały nam matki

On weźmie nasz ostatni

 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dostrzegasz bardzo ważne problemy współczesnego świata, które musimy rozwiązywać aby przetrwać. Pozdrawiam serdecznie.
piątek, 21 czerwiec 2019 08:49
marmur
Dla ziemi człowiek to pchełka skacząca po grzbiecie . Jedno trząchnięcie i pchełki nie ma . Ziemia odradzała się wielokrotnie po r... przeczytaj więcej
piątek, 21 czerwiec 2019 23:07
3 komentarze

Zostańmy tu

Ta historia

nie może mieć końca.

Naszej bliskości

nie da się zapomnieć.

Nie gasi się przecież

płonącego słońca.

Ani ty, ani ja,

nie możemy stąd odejść.

 

To miejce kluczowe

w tej opowieści.

Poznaliśmy się tu,

bywaliśmy razem.

Tak wiele miłych wspomnień

w sercu się mieści...

Znikamy na chwilę

i tylko czasem.

 

Nowe pomysły

śle nam wyobraźnia...

Szczęśliwe krainy

za horyzontem ukryte.

Lecz tylko to miejce

uśmiech na ustach rozjaśnia.

Wspólnej radości

na lepszą

nie zmienimy.

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Uroczy wiersz najlepiej zostać tam, gdzie się jest szczęśliwym. Pozdrawiam serdecznie.
środa, 19 czerwiec 2019 16:10
Helena Szymko
Witaj Oskarze. Jak zawsze jestem zauroczona Twoimi wierszami. Serdeczne pozdrowienia i dobrze że wciąż tu powracasz... przeczytaj więcej
środa, 19 czerwiec 2019 19:57
4 komentarze