Jak kropla deszczuspływam zbierając po drodzecały kurz świataspadamjuż nie przezroczystarozbijam sięo kamienie.

*Wesele

DSC9469_1



Na stołach
płomień świec płochliwy i drżący,
w lustrach odbicia tańczących.
Gdzieś w tle zapłakały
skrzypce.

Młodzi w dłoniach
nieśli miłość
Ja - staropolskim zwyczajem
chleb, sól i cukier.

Czego było więcej?

Rozochoceni
weselnicy krzyczeli
gorzko,
a wiec był i piołun
którego
nie podałam przecież.

Przeszłość wprosiła się
na wesele.

Kątem oka spoglądałam
w stronę drzwi.
Nie przyszedł...

Ślub syna nie był na
tyle ważny, by zapomnieć.

 

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

Czytaj wiersz
  49 odsłon
 0 komentarze
49 odsłon
0 komentarze

Papierowe serce

_heart_

 

Ile takich wtorków, sobót i niedzieli.

Najgorzej było po kolejnym weselu,
(grał na akordeonie)
znowu przybyło kolejnych kumpli do wypicia.

One już znały zachowanie mamy.
Bajka była zbyt krótka,
chciała by szybko posnęły.
Jej napięcie wisiało w powietrzu,
chociaż uśmiech przykleiła do twarzy.

...drżały.

/Strach wyłaził z niedomkniętej szafy./
Osaczał, nie pytał.
Złowieszcze przekleństwo na schodach
zamiast dzwonka, nieśpieszne kroki mamy 
...Wiedziały
czym to grozi, gdy zaraz nie otworzy.

Traumą zapisane wspomnienia.

Co tam sińce,
co tam rozbita świnka skarbonka... pusta!
Byleby tylko nie bił mamy i nie krzyczał.

Byleby nie pił.

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  72 odsłon
 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Przeżycia z dzieciństwa kształtują naszą dorosła osobowość . Tak bywa dość często . Pozdrawiam Kroplo serdecznie .
piątek, 09 sierpień 2019 23:58
Kropla47
Dziękuje za obecność...miłego dnia życzę
sobota, 10 sierpień 2019 08:19
72 odsłon
4 komentarze

Pokolenie Kolumbów

Baczyski

 

Na powstańczej barykadzie, poranek
wstawał nieśmiało
Podharcmistrz Szarych Szeregów,
Krzysztof Kamil Baczyński
(żołnierz batalionu "Parasol")
nie zmrużył oka.
Słowa suche jak strzały z Wisa.
Za nimi młody człowiek zaledwie dwudziestoparoletni,
szczęśliwy... zakochany. Pisał piękne wiersze.

Ojczyzna wezwała.

Poświęcił życie dla wyższych wartości,
położył na szali swoje młode życie.
Za Wisłą Rosjanie patrzyli jak kona
starta w proch, paląca się Warszawa.
Tysiące zabitych na ulicach,
wśród nich Kamil,
miesiąc później jego żona Basia.

Dzisiaj stają do Apelu Poległych.
Ja powojenna, nie umiem sobie wyobrazić,
ogromu szaleństwa...ocieram łzę.

Kazimiera Duraj

Foto z netu

/Rzeź Woli stanowiła bezpośrednią realizację rozkazu Adolfa Hitlera
nakazującego zburzenie Warszawy i wymordowanie wszystkich jej mieszkańców.
W trakcie masakry, której punkt szczytowy przypadł w dniach
5-7 sierpnia 1944 zamordowano od 30 tys. do 65 tys.
polskich mężczyzn, kobiet i dzieci./

Czytaj wiersz
  103 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Kropla47
Dziękuję za czytanie i korektę Miłego dnia.
wtorek, 06 sierpień 2019 11:12
103 odsłon
2 komentarze

Godzina „W”

67610331_2283631615005950_3559793573530435584_n

 

Zerwali się powstańcy...heroiczny bój. 
Łącznikiem był
Za ciężki hełm na głowie,
za duży mundur.
Zapałki i butlę benzyny,
niósł
mały powstaniec... prawie dziecko.

Jedynie krzyż brzozowy
i pamięć...tylko pamięć.
W kanałach ze szczurami,
tysiące niewinnych istnień.
Już Żoliborz i Mokotów
zostały odzyskane,
lecz daremny trud i znój.
Bo śmierć szła...poprzez morze gruzów.

Uklękłaś Warszawo pochylona ruinami,
jak matka nad grobem syna.
Kto łzy obetrze, kto uszanuje
krew, którą zroszona ta ziemia.
Nie powinni zginąć w mroku dziejów.

Czy będziemy pamiętać? Czy umrą po raz wtóry.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  99 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Kropla47
Dziękuję. oczywiście /uklękłaś/zjadłam literkę...pozdrawiam.
niedziela, 04 sierpień 2019 21:32
99 odsłon
2 komentarze

Z kordonka

Muzeum-Wsi-lubelskiej-Skansen-3

 

Wyszydełkowane misterne koronki w oknie,
i kwitnące pelargonie.

Zawieszone pod sufitem zioła mieszają się
z zapachem, świeżo wypieczonego chleba.
Wysoko pod samą powałą.
wianuszek świętych obrazów,

Królestwo mojej ciotki.

Wychowała ośmioro nie swoich dzieci
(wyszła za wdowca)

Kochała je.

Często wieczorami opowiadała nam o trudnej historii,
wypełniając białe plamy.
Była mądra, mądrością niewyuczoną z książek.

Była mądra dobrocią serca.


Upalne popołudnie .
26 lipiec Anny - jej imienny.

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

Czytaj wiersz
  71 odsłon
 0 komentarze
71 odsłon
0 komentarze