WIERSZE

Co

Nie wolno mi żałować, tego co było.

Nie wolno mi żałować, tego co się śniło.

         NICZEGO,

bo nie warto być  za pan brat z nim.

Należy wyrzucić go do innych chat.

Niechaj tam zaciągnie swój dług.

I spłaca aż po sam grób.

Bo tak będzie  najlepiej

i spokojniej można będzie żyć.
  33 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Masław
Heleno, czyżby pole do szeroko pojętej wieloznaczności? Gdyby tylko niedomówienie w bliżej określonej kategorii, to rozumiem. Wedł... przeczytaj więcej
piątek, 20 listopad 2020 21:40
33 odsłon
1 komentarze

Modlitewne noce część II

Do Nieba dotrę po gwiezdnej drabinie
Choćby to trwało sto lat albo więcej,
Słońce okrążę i gwiazdy ominę
Iść będę ciągle, wciąż szybciej i prędzej.
I chociaż droga ta niełatwą będzie
To wszystkie trudy, wszystkie trudy zniosę.
Iść będę ciągle, ciągle naprzód, naprzód,
Do Nieba prośby aż swoje zaniosę.
A kiedy przyjdę do Bram Jego Jasnych
I kiedy stanę u stóp Stwórcy Pana
Kiedy z modlitwą moją aż tam dotrę,
To padnę, padnę, padnę na kolana.
I sercem moim wyszepczę me modły,
Grzeszne me czoło schylając w pokorze.
Wierzę głęboko, że Bóg mnie wysłucha
Niech będzie chwała, Tobie Ojcze, Boże.
  47 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Tom Photo
Mam pytanie czy mogę fragment wiersza pani autorstwa wykorzystać do opisu mojego zdjęcia?
sobota, 21 listopad 2020 12:41
Wiesława Waliszewska
Dziękuję Panu Tom Photo za pochylenie się nad moim wierszem. Cieszę się że został zauważony. Jeżeli będzie Pan miał jakieś pytania... przeczytaj więcej
poniedziałek, 23 listopad 2020 12:02
47 odsłon
2 komentarze

Polska Niepodległa

Powracam myślą w odległe czasy
jak zawsze co roku późną jesienią

wspomnę kłosy zbóż jak latem
pięknie się wyzłocą
na wszystkich polach
gdzie ziarno się rodzi

gwiazdy srebrzą się cichą
spokojną od wieków nocą
nowy dzień co świtem
ze słońcem wschodzi

i nadzieja co każde rano
budzi się też od nowa
i jak ogień zapłonie
z zachodu słońca czerwienią

orzeł rozpostarł skrzydła
leci w stronę nieba
to rocznica jest polska
nasza listopadowa

raduje się bardzo serce
poety natchnione
krwawiło tyle razy
aż pozostały blizny

na stole pachnie znowu
bochen jasnego chleba
zasnęli tylko snem
wiecznym bohaterowie

pochowani w grobach
synowie matki ojczyzny
historia kiedyś ich oceni
na nowo wszystko opowie

Bóg w dzwon w dzień
oznaczony uderzy
a dziękczynienia hymn
dzisiaj mu za to śpiewamy

nowe obrazy poświęcimy
w rzeźbione oprawimy ramy
za tylu wiekowe ziemie
które wróciły do Macierzy

one na zawsze tu pozostaną
gdzie polskie powstało plemię
........................................... ............
o patrii pamiętać zawsze trzeba
  63 odsłon
  0 komentarze
63 odsłon
0 komentarze

Okrutne losy Ojczyzny

 
Tłamszona, bita, poniewierana, kajdanami jej wolność
była skuta i zabrana Ojczyzna moja kochana !
Jej łez boleści rany historii przeszłości okrutną są cykuty dziejami,
Ileż łez wypłakała,
Ileż razy o Wolność swą się starała,
By naprawdę oddychać prawdziwym
powietrzem swego istnienia!
Ojczyzno moja Polsko
Na rozbiory Cię podzielili,
Do rozpaczy, okrutnych
łez, i krwi porzucili !
Dziś szacunek Ci oddaję
Za ofiarność twoich ojców
Którzy walczyli abyś była wolna
I niepodległa,
Dziś gdy wolność twoją
Od 102 lat świętujemy,
Za wszystkie twoje karty historii które
zmierzały
Do wolności, i którzy się temu przyczynili
serdecznie Dziękujemy !

Niech żyje Niepodległa !

11.11.2020
  62 odsłon
  0 komentarze
62 odsłon
0 komentarze

Przypowieść o pannach mądrych i głupich

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"


Wesele we wsi raz wyprawiano,
Lecz na młodego pana czekano.
Dziesięć druhenek stało na dworze,
By go wprowadzić, jak zwyczaj każe.
Lampki oliwne w rękach trzymały,
Gdyż drogę nocą rozświetlać miały.
Jednak nie wszystkie oliwę wzięły,
Nie pomyślały, bo głupie były.
Długo na pana przyjście czekały,
Aż w końcu wszystkie pozasypiały.
Lampki im zgasły, więc ciemność była,
Bo się oliwa w nich wypaliła.
" Pan idzie" - nagle słyszą wołanie.
Każda na drodze więc z lampką staje.
Jednak pięć dziewczyn nie ma oliwy.
"Pożyczcie" - proszą - pan niecierpliwy.
Lecz mądre panny nic im nie dały,
Bo trzeba czuwać, a one spały.
A gdy oliwę wreszcie przyniosły,
Goście już weszli na próżno poszły.
I nie wpuszczono chociaż pukały
Bo czuwać miały, a nie czuwały.


  56 odsłon
  0 komentarze
56 odsłon
0 komentarze

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/