Bóg moją miłością

Jakie to szczęście znaleźć Ciebie Panie
Ile radości miłość Twa rozdaje,
Jakie w mym sercu uniesienia mnożę
Gdy wierzę w Ciebie, wierzę w Ciebie Boże.
Jak jasno widzę przyszłość swą przed sobą
I jak odważnie stąpam życia drogą
I jak z radością witam każdy ranek,
By dzień znów zacząć z Tobą moim Panem.
Gdyż szczęście widzę już wszędzie przed sobą
Bo w wierze mojej Boże jestem z Tobą.
  36 odsłon

Krótki list


"Zanim zechcę, abyś wrócił..."


Zbyt nagły powrót
Jak deszcz ulewny
Spłynie do morza
Bezużytecznie
Ja chcę nasiąkać
Jak wyschła ziemia
Każdym miłosnym
Odruchem serca



* t. "Moje Zacisze"
(otrzymany list przetworzony na wiersz)
.
  25 odsłon

Pumpkin Spice Latte

Czuję wzrok na moich rękach, mierzą każdy
mój ruch, tuląc mnie nieproszoną opinią
Podejrzenia, że chowam w kieszeni skarby
Więc dzielę się prawdą, lecz mają wciąż inną

Patrzę ukradkiem na szczęśliwą rodzinę
Czasem zazdroszczę innym, że mają ojca
Marnuję nad smutkiem kolejną godzinę
Podziwiam widok zachodzącego słońca

"Otwórz ramiona" - to mnie szczują widłami
Pod presją jak diament się w formę wyrabiam
Motyl już dawno zatrzepotał skrzydłami
To, z czym dziś się mierze, to echa huragan

  

Dopijam pumpkin spice latte
Wstaję i muszę iść dalej

  70 odsłon

Pamięć i Nadzieja


Zadumanie, zamyślenie
Wspomnień długa rzeka
Niepewności, wątpliwości
Zatopione w blasku ognia

Ufność, zawierzenie
W niezgłębione miłosierdzie
Dzięki Twej miłości, Boże
Wciąż mamy nadzieję

.
  74 odsłon

Tyrady Błazeńskie 0 - "I oto jestem"

I oto jestem na szarej trasie,
Ni w biel, ni w czerń jam jest odziany,
Od kiedy księżyc w trzeciej był fazie,
Z kolorów świata zostałem wyrwany,
I wraz z kolorami traciłem kodeksy,
Starego Platona przestałem już słuchać,
Do dawnych umów spaliłem aneksy,
Przestałem już całkiem na zimne dmuchać.

Sam Prometeusz zniknął gdzieś z żarem,
A w głowie słyszę szeptanie Loki'ego,
Wizji zostałem uraczony darem,
I coraz więcej widzę w tym złego,
Im mniej wiesz, tym śpisz spokojniej,
Starcy słuszni nie tylko w tej kwestii,
W mojej głowie jest jak na wojnie,
Ulegam błazna potwornej sugestii.

I oto jestem na szarej trasie,
Kroczę w mroku, ale nie w mrok,
Odwiedzam szaleńca na jego tarasie,
W potępiony zakręt za sobą mam krok,
Dni moje jak Uroboros długie,
Różne toksyny mieszają mi w jaźni,
Jedno życie stracone - mam drugie,
Kosztem pamięci i wyobraźni.

Bogowie umarli, ideały upadły,
Chaos na nowo za pędzel chwyta,
Liście po huraganie opadły,
Na polach pojawia się zieleń żyta,
O! Mamy kolor - więc szarość i zieleń,
Ciekawym ten widok byłby obrazem,
Do tego z lasku wyłania się jeleń,
Nad rzeką zaś tulą się elf oraz błazen.

I oto jestem na szarej trasie,
Gdzie zieleń polany me nerwy koi,
I nie dbam o to, co dzieje się w prasie,
Bo czas mój więcej już się nie dwoi,
Elf z błaznem w objęciach ruszyli do lasu,
Ciekawe jaki los ich tam czeka,
Jednakże im życzę błogiego czasu,
W asyście barw i miodu i mleka.
  131 odsłon

Złudzenie


Gdy skrycie pojawia się złudzenie -
poukładałem swój prywatny świat,
wtedy także powraca świadomość -
brzmi to... jak niefrasobliwy żart.
 


*    *    *

Zauważyłem, że część moich wierszy przetworzyła się na zapis z rozjechanym tekstem.  Niestety, ale próba edycji i aktualizacji, celem pozbycia się "podwójnego Enter" pozostaje jedynie próbą bez efektu.

Postaram się upewnić, czy od strony administracyjnej znajdzie się rozwiązanie problemu, a tymczasem przepraszam za utrudnienia w czytaniu.

Pozdrawiam serdecznie

*
  66 odsłon

Boże stwórco świata

Gwiazdy jasne, złote ślady Boga
Wśród ciemnego nieba rozłożone,
Czy wy wiecie kto jest waszym Panem
Czyją ręka jesteście stworzone?

Kwiat polne, piękne i pachnące,
Czy wy wiecie, kto wam barwił szaty
A wy ptaki wolne i skrzydlate
Czy wy wiecie, kto wam znaczył szlaki?

Gdy lecicie w odległe krainy,
Poprzez morza i skaliste góry.
A wy wiatry co w świecie latacie
I spychacie w śród błękitów chmury?

One znają swego Stwórce Boga
Lecz gdy spytam bracie mój człowiecze
Kto cię wyniósł nad wszystko tak w świecie?
Nic nie słyszę w odgłosach od ludzi

Nic nie słyszę, nikt nie odpowiada
Nikt nie mówi i milczą też serca
Bo świat cały wie kto jego Bogiem
Lecz człowiek się Stwórcy nie odwdzięcza.
























Tylko człowiek bogu nie odwdzięcza.
  76 odsłon

Krzyś

Echo rozbiegane plotkuje po pokojach
Każdy wie - w domu nie będzie zgody
Żona chciała dać Krzysiowi wody i chleba
Lecz on tylko woła: "Wody! Wody!" 
Skacowany skurwiel

Oczy koloru morza, kąpią się łzy mojej matki
Nieświadoma - bez wiedzy, wsparcia i nadziei
Piekło czekało w wiecznym życiu na kredyt
Uciśnięta pętla alkoholu, szantażu i agresji

Mój brat, co bezskutecznie chciał uciec
przed losem, co nie oszczędził mu ciężkiego życia
Tak bardzo wierzy, że nie potrzebuje psychoterapii
Zawsze trzeźwy, a gdy patrzy w lustro - widzi Krzysia

Czarna owca, co jej policzyć nie można
One mają to w sobie, że w swoją stronę pójdą
Mam Krzysia urodę, dlatego nie lubię swoich zdjęć
Mogę tylko pisać wiersze o Tobie, i odetchnąć z ulgą

 

Co z Ciebie był za ojciec? Bo na pewno żaden tata

  121 odsłon

Jesienne Liście

Czuję się jak po drugiej stronie stołu
Gdy rzucam tymi kłamstwami w twarz
Jesienne liście, umysł płonie znowu
Chowa się pod moimi warstwami fałsz

Uciekałem przed problemami
Co kryją się w mojej głowie
Chowałem się za monetami
Co żyją wciąż po złej stronie
Pościg z nieoczekiwanym zwrotem wydarzeń
Teraz one uciekają przede mną


Czuję się jak na drugiej stronie medalu
Nie pamiętam imienia żadnej z nich
Jesienne liście, mam dłonie z metalu
Chciałbym być tym, kim pragnę być

Gonię za uśmiechem nawróconych dusz
Zwalczając w kartce oddech przeszłości
Tonę z echem niespełnionych snów
Maczając palce w słodkiej wieczności
Demony w głowie terapeutycznym złotem przeważę
Przekonany, że prędko nie klękną


Czuję się jak po długiej drodze
A stoję w miejscu, łamiąc ich serca
Taka gorzka prawda, której słodzę
Jesienne liście trawią me przejścia
  109 odsłon

Jesienna zmienność


Dramatyzujesz
Budzisz demony
W kamyku widzisz
Niemalże głaz
I zmieniasz nastrój
Na zawołanie
Spoglądasz czule
Rozjaśniasz twarz



* t. "Moje Zacisze"
.
  110 odsłon