WIERSZE

Najcudowniejszy Świat

Taki jak Najwykwintniejszy
Twój w pełni Roześmiany
Taki najcudowniej przelotny
nie ma zwlekać
ani narzekać
jest taki ładny i miły taki jak ja
zgrabne przecie przebiśnieg
 
taki sobie idź już
niczym morze wbić
tu Kukułka kuka
 
właściwie siebie szukać
za w Konwalie aksamitem
przejedzie Magnolii posłuchać
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

garbuszka kaszubska

polne liście soczyście zbierane
atrapy w Mojżesza czekany
otyłych Belgijków rodzynków
zwijanych narzucanych
 
ich kijek dziś wątły wyrosło
kamieniem za taniec
bez pamięć o mokry panie
syp za wiosło rzemyk
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Zwiastuny

 

Wiatr z gałęzi strącił nadzieję.  
obrusem przykrył góry 
i chichocze zadowolony. 


Małe śnieżyczki w marcowym słońcu 
wychylają się nieśmiało,  
oślepione
milionami kryształów zmarzniętego   
 śniegu. 


Kokietują uśmiechem, 
wbrew - jakby przepraszając. 
...zakwitły, 
w moim sercu i w moim ogrodzie.



 
 
 
  0 komentarze
0 komentarze

kaczuszeczka

kiedy cisza otuliła do twego ł , uszka
Serduszko poczęstuj mnie gdzie bób spływa
dla jabłuszka kiedy miłość unosi się z dzbanuszka
wypatruj
więc moc obdarunków zawita się po osiągnięcia
embriony poczęstunków, Glorii podwóreczka hihać
nasmakuj dla dziewiczego lulaneczka śpiewaneczka
z bujanego kołderką
ratując w całokształt oskomy różanych tulipanów
dla wszystkiego trzpiotowatość gdzie opieka goła
i tego nie ma, lepiej do klanów
i nie unosi się więcej za kaskady talizmanów o Victorii
 
od ukochanych oceanów w green akwenów pachnisz
nim porosisz ciepłem u panów u wiruje się i Szczęścia
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Modlitwa moja

Do pomarszczonych oczu
Które wojny chorób łamały
Nieskutecznie.

Do walecznego oddechu
Co gra na czas
Kradnie sekundy tlenu
By się rozliczyć w dwuatomowym szeregu.

Do samotnego odchodzenia
Pośród zdezynfekowanej bieli
W nicości zamkniętej.
Aż do ostatniego rytmu.

Uśmiechu.
Po tamtej stronie.
Szklanego nieba.
  0 komentarze
0 komentarze