Poezje humorystyczne

Pośpiech

Późno już bo po północy,
Zastanawia mnie fakt
mego życia w nocy...

Czemu nie śpię ???
Jak długo tak żyć będę
I kiedy wreszcie się
Porządnie zdrzemnę ???

Wtem spoglądam na zegarek,
Tam godzina niemożliwa,
Pewnie spieszy się zasraniec,
Ta noc nie jest sprawiedliwa !!!

Muszę się jej przeciwstawić,
Jeszcze pracy mam tak wiele,
aż mam dreszcze na swym ciele !!!

Kurczę, chwila - zaraz ranek,
patrzę w okna - jeszcze ciemno
i księżyca lśni kaganek,
Przecież zdążę, przecież muszę,
Jak się wezmę - kopię skruszę !!!

Oby zdążyć przed słoneczkiem,
Które światłość swą rozpali,
Cóż że krew mi zagotuje,
Gdy robota się zawali !!!
  0 komentarze
0 komentarze

Puenta nicości

Na zielonym liściu rozhuśtani
Na bajkowej stronie malowani
Na życiowym wulkanie radości
Na baśniowej puencie mądrości

Pośród pączkujących kwiatów wiecznej radości
Zasypywani płatkami na naszej ścieżce mądrości
A nasza mądrość codziennie i w każdej chwili
Rośnie i wychodzi z grządek rozsądku byśmy byli mili

I bujając w obłokach marzeń jakże nieprzyziemnych
spadamy co jakiś czas na obłoki marzeń sennych
I budząc się i rwąc się do życia codziennie
piszemy historię swego życia niezmiennie

I tak namalowani i naładowani pozytywnie
idziemy do swych zajęć codziennie i nagminnie
I nie patrząc za siebie ani wokół wcale
Podążamy do swych domów gdzie problemy są niewiarygodnie małe

Tylko czasem podążając naszą rajską drogą
Słyszymy nikłe szepty przepełnione jakże obcą nam trwogą
Więc zagłuszamy te obco brzmiące jęki
By nie zejść z tego bajecznego szlaku
I nie dotknąć obcej nam udręki.

Na zielonym liściu uwięzieni
Na bajkowej stronie udręczeni
Na życiowym wulkanie samotności
Kończymy na baśniowej puencie nicości.
  0 komentarze
0 komentarze

o Wasylku

jak motylku będziesz znany
kocha się cały Kraj
Kocha się cały Amerykański raj
i Ja Kocham się co w maj 

ależ miło

Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Kura nioska

Uf, uf jaki upał jest na dworze.

Kto wytrzymać może w tej komorze.

Drzewa liście poschylały

Ptaki śpiewu zaprzestały.

pochowały się kurczęta i zwierzęta.

czy o nich ktoś pamięta ?

Czasem jednak słychać kur gdakanie,

ko, ko , ko - ja nie zjadłam nic na śniadanie,

może o mnie gospodarze zapomnieli,

ale świeże jaja jeść by chcieli i zabrali

z mego gniazda. A to co ?

Na podwórzu stoi samochód mazda,

gospodyni coś w koszyku niesie :ko , ko

ko, ko , to są moje jajka przecież !!!

Pokręcili się po trawie, pojechali na wyprawę,

moje jajka z sobą wzięli. A ja nioska tylko patrzę,

ko, ko, ko znowu siedzę i świeże jaja zniosę.

Krzycz kogucie kukuryku na całą okolicę,

ja potrzebuję jeść pszenicę, a nie czystą wodę pić !

zaklęłabym trawy nie ma też. Ja o trawę mam się

prosić też !!!!

Zbuntuję się i więcej jaj nie będę znosić !

-- No i co by ci to Niosko dało ?

bo w niedzielę rosół by to ludzkie plemię gotowało.

a więc lepiej będzie kukuryku, ko, ko jaja znosić

i tym co masz i możesz się cieszyć i cichutko sobie

ko, ko ko , ko śpiewaj dnia każdego,

bo nikt ci nie przyniesie nic do zjedzenia lepszego.

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Monika
Zabawnt wiersz z perspektywy kurki, gdy sie go zinterpretuje dosłownie. Ale z drugiej strony każdy z nas choć raz w życiu był taką... przeczytaj więcej
niedziela, 09 sierpień 2020 15:31
1 komentarze

Wirus

Jak korona wirus  Cię zaatakuje 

bież w dłonie dwa kije

,/ nasączone odpowiednim płynem 

a nie dymem/

poobracaj się w około, kilka razy

 potem upiec z niego zrazy,

czarę wódki w łapę daj

  wypędź rogatego diabła 

POZA  NASZ KRAJ.

Niechaj siedzi tam skąd przyszedł

  na swym tronie się kołysze.

 I swym skarbem się zachwyca,

u nas nie potrzeba takiego wspaniałego

towarzysza........korona wirusa  

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Monika
Zabawnie i z przymrużeniem oka napisane. Tego nam właśnie potrzeba w tym trudnym czasie.
piątek, 31 lipiec 2020 19:14
1 komentarze