Poezje o rozstaniu

Podróż na tamtą stronę...

Rozkołysał się na wietrze
W swej czerwieni poskromiony
Załopotał na skraju lasu
I wyruszył w nieboskłony

Nad rozlewiskami rzek rwących
I nad łąkami złotem traw kipiących
Nad polanami pełnymi zieleni
I nad górskimi potokami kipieli

Unosząc się nad ptaków kluczami
Obserwował ich smukłe skrzydła
Zasmucił się że nie jest jak one
By łamać czasoprzestrzeni sidła

Granice przemierzając niepostrzeżenie
Unosząc się na obłokach wiatrów
Zatrzymał czas na tarczy nieba
By w ich szumie znaleźć ukojenie

Zimno powietrza do snu go obmyło
Chmury pierzyną swą spowiły
Ciepło słońca do snu go utuliło
By we śnie do drogi nabrał siły

Obudził się w chmur ramionach
Promieniem słońca pożegnalnie głaskany
Przekroczył bramy nieba
I poczuł jak bardzo jest tu mały

Zatańczył mgławicą gwiazd spowity
Zasłuchał  się w księżyca głosie
I zanucił wraz z gwiazdami
Pieśń o historii świata i jego ciężkim losie

Zapląsał w księżycowym tańcu
Spojrzał na dom z gwiazdozbiorów oddali
I zatęsknił za swym skrajem lasu
Gdzie świat był taki jak on - bardzo, bardzo mały.
  0 komentarze
0 komentarze

Ode mnie - Do mnie... Po mnie...

Odejdziesz kiedyś na otchłani pustkę,
Podążysz za wezwaniem.
Na krańcu świata otworzysz rajską furtkę
Bo nowe dostaniesz zadanie.

Ukryjesz się przede mną.
Na brzegu morza
Zapalisz swą pochodnię ciemną,
By nikt Cię już nie szukał,
Przytrzymasz palec przy swych ustach,
Żebyś nikogo już nie słuchał.

Nie będziesz już na wyciągnięcie dłoni
I nie wskrzesisz mnie swym głosem,
Gdy spłynie po mej ziemskiej skroni
Kolejna kropla troski.

Już nie podniesiesz mnie na duchu
I nie powiesz że kłopoty,
to tylko marna garstka puchu,
a całe zło to tylko śmieszne psoty.

Zamkniesz za sobą furty życia,
Odrzucisz nasze ziemskie szepty,
Bym zniknął w Twoich zmysłach
już na zawsze i na całe wieki...

A gdybyś kiedyś zmienił zdanie
To błagam Cię ze wszystkich sił,
Zareaguj na to wezwanie,
abym bez Twej pomocy tutaj żył...
  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Rozumiem . Pozdrawiam serdecznie .https://www.youtube.com/watch?v=_cmLcMRFrjc&list=RDMM_cmLcMRFrjc&start_radio=1
sobota, 20 luty 2021 23:53
Mioto
Dziękuję za analizę i zrozumienie. Pozdrawiam serdecznie "marmurze".
niedziela, 21 luty 2021 15:06
marmur
Tobie też co najlepsze . Serdeczności
niedziela, 21 luty 2021 23:01
3 komentarze

Pożegnanie...

Pewnie już czujesz,
Już wiesz moja droga,
że odchodzę choć wiem,
że przede mną piętrzy się
samotności trwoga.

I boję się tak bardzo, tak bardzo boli serce,
Tak drżą mi obolałe i bez życia zimne ręce,
Że pisząc te słowa mylę poszczególne litery
I nie znajduję słów, gdy w myślach
brzmią jedynie obce mi szmery.

Nie potrafię wyrazić jak trudno mi odejść,
Jak będę tęsknić każdego dnia i o każdej porze,
Jak będę cierpieć otwierając rano oczy,
wiedząc, że już Cię nie spotkam na swej wyboistej drodze.

Każdego dnia rano budziłem się dla Ciebie,
Ubierałem się i myłem by czym prędzej być w samochodzie,
Czym prędzej pokonywać kolejne kilometry,
By wyjść Tobie na przeciw,
By dzieliły nas jedynie pojedyncze metry.

Każdego dnia nie mogąc się nasycić Twym widokiem,
wyjeżdżałem ostatni uciekając przed światem otoczony mrokiem.
Nie chciałem by dzień w którym Cię widziałem się kończył,
Łudząc się nadzieją, że jeszcze do mnie wrócisz,
że napiszesz, lub zadzwonisz
i że o mnie przed zamknięciem powiek nie zapomnisz.

Nie wiem co przyniesie kolejny ranek,
Skąd wezmę siłę, by wstać i rozpalić mego życia kaganek,
Tak podobno niezbędny przecież do trwania przy życiu,
a jednocześnie bardzo obojętny nicością w swym okryciu.

Umieram i ginę bez Ciebie powoli,
Czuję jak kończy się wszystko wbrew mojej woli,
Szarpię się w pajęczynie miłości do Ciebie,
Nie wiem co mam zrobić bo nie odnajduję już siebie.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Tęsknota i strata to bardzo mocne uczucia . Czas jednak daje odpowiedź na wszystkie pytania , Ale trzeba dać czasowi czas . Pozdra... przeczytaj więcej
środa, 17 luty 2021 19:54
1 komentarze

Do Przyjaciela

Witaj mój przyjacielu - odchodzę
i nie wiem co będzie dalej.
Zabieram ze sobą dni szczęścia
do których tylko Ty posiadasz sekretne zaklęcia.

Boję się że nigdy już się nie spotkamy,
Boję się ze przyjaźń nasza, tak wzniosła
Opadnie jak z drzew dojrzałe kasztany
I że już nigdy nie popatrzymy sobie w oczy
I boję się bezwzględności czasu,
który nieubłaganie w moją stronę kroczy.

Boje się, że kolejne dni zamroczą nasze umysły,
że w gonitwie za życiem zapomnimy czym żyliśmy.
Ja żyłem miłością do Ciebie od wielu lat,
Pragnąłem tej miłości tak bardzo, że wartość utracił świat.

A gdy byłeś obok,
Świat mój był otulony blaskiem,
Gdy nie miałem już nadziei
i wszystko runęło nie raz z trzaskiem,
Ja odczuwałem ciepło,
Nawet gdy wszystko się waliło,
Bo wyciągałeś mnie z bagna mego życia
W którym bez Twych rad wszystko gniło.

Pisząc, płacze...
Tak bardzo nie chcę odejść,
Tak bardzo nie chcę pozwolić,
aby życiu dać się ponieść,
Tak bardzo za Tobą tęsknie
i nie chce się oswobodzić.

Co mam zrobić - gdzie będziesz,
Gdzie Cię szukać, gdy znów mi skrępują ręce,
Jak zawołać, gdzie krzyczeć,
gdy krew zaleje skronie,
Gdzie wypatrywać i jak słuchać
z której strony się odezwiesz,
Jak bardzo będę cierpieć,
gdy już odejdziesz...

Proszę nie pamiętaj mi niczego,
co chciałbym wyrzucić ze swej pamięci
I zapomnij o wszystkim,
Co było między nami złego,
Pamiętaj o mnie na każdym kroku i wszędzie,
Bo pragnę żyć w Tobie, a żyć będę wiecznie
I choć w łzach żalu do końca się zatracę
Będę żyć nadzieją, że gdzieś jesteś
i jeszcze kiedyś Cię zobaczę.

A w duszy zawsze razem,
Na życia ławeczce,
Trzymając się za ręce
i patrząc w jedną stronę,
Wiedz, że oddałem Ci
moje całe skołatane serce.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Szczere i piękne wyznanie sercem pisane .
środa, 17 luty 2021 19:59
1 komentarze

Nasz koniec

Na zapleczu przed światem schowani
Aby wzrok ludzki nikogo nie zganił
Uciekając przed własną przestrzenią
Chowamy się w ciemności ze swoją nadzieją

I ukrywając się w szarości dni kolejnych
Nie widzimy swych marzeń jak dni sennych  
Nie widzimy nic po za swoją marą
Osądzamy się i skazujemy,
a każdy dzień jest dla nas bolesną karą

I ta wielka niewiadoma dni kolejnych
Co przyniesie rano gdy wszystkie szare dusze znów wstaną
Gdzie się ukryć, o czym myśleć by żadna z nich nie odgadła
Co w naszych głowach się tli i by nic nam nie skradła

Chowamy się pod grubą warstwą swojego jestestwa
Pozbawiamy się na wzajem chęci życia i odrobiny szaleństwa
I umrzemy jak umieramy każdego dnia sami
Słysząc tylko na wskroś przenikliwe jęki i przekleństwa

Pochowani nie pod ziemią głęboko
Lecz między magazynów życia regały
Pozostajemy do końca w dłoniach śmierci na wskroś wykrzywieni
A czarne Anioły w swych trąb brzmieniu
Zagrają nam marsz śmierci w odwiecznym życia milczeniu

I próżno nam szukać własnej duszy pocieszenia
I musimy zapomnieć o sobie i naszych istnieniach
I przeraźliwie szukając wyimaginowanej radości
Usłyszymy ciszę agonii w na wieki trwających rzężeniach.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Mioto śmierć to początek życia . https://www.youtube.com/watch?v=jaFuqc0A0Og... przeczytaj więcej
środa, 17 luty 2021 20:22
1 komentarze