Poezje o zakochaniu

milutko jak w mym śnie

czy to jabłko może kłamać
pyta Adama Ewę
czy ten liść degażując skradać
zapylał Jaś siebie o,
 
ile wnieśli na czereśni co mógłbym ugnieść
tyle jabłoni do skroni po obiedzie
 
a motyle widzę w swawolnie
w wazonie którym z czułym Sercem
tyle co wypróbuję
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Najcudowniejszy Świat

Taki jak Najwykwintniejszy
Twój w pełni Roześmiany
Taki najcudowniej przelotny
nie ma zwlekać
ani narzekać
jest taki ładny i miły taki jak ja
zgrabne przecie przebiśnieg
 
taki sobie idź już
niczym morze wbić
tu Kukułka kuka
 
właściwie siebie szukać
za w Konwalie aksamitem
przejedzie Magnolii posłuchać
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

posępni nakarmianiu

chłosta nie Błotna lirycznie warkoczna

kimano w rysie kumają
herbem bez przerwy windy o pindy doniosła
o sekund co kilka za pały po brzegi o tyłek krają
w wieś wkraczają!
 
hokejem udając się wyłożyć w akałamarz przekrętaków drwiny
laserowym rydwanom w pajęczyny z Modliny
i w podzięce za tysiące panienek amoniaku chlebak nadają
harfy dźwięcznie drzwi zamykają się w Dębnie tu
 
i kostuchy ulęgając łasiczki o sidła kierunek,
 
apodyktycznie historię osiągają protekcjonalnie pierunem o chmurę
wąglikom zaś posępnym niczym właściwy płód
posypują po swym asfalcie wysublimowanie w trzód
snując w poczęstunek awangardzie, pękających w mur
 
i ludu był wooor
 
o Panie! to tu.
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

może

morze w zeszycie się coś tam napisze
może wcale, a kalki donoszę, dopiszę
może nikt nie stwierdzi, że własnym nakryciem jest morze bez przerwy, albo zboże, albo poroże, albo nic co może, pożal się Boże
być może...
a wcale, nic nie znaczy
Jest jeden haczyk, Ty...
to Ktoś pomoże, zwiędniały laury
 
Niech Bóg ci w trójcy Błogosławi;
Szczęściu w swych marzy, dołoży proszę
Zbawi, to w Sercu noszę
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Z MIŁOŚCI

Czuję się tak subtelnie jakbym
przemierzał na skrzydłach świat
i w duszy muzyka grała wciąż
a boskie promienie spływały
pełnią witalności
jakbym dotykał cudu gwiazd
bajońskim sercem czułym
i pieścił w dłoniach słońce.

Żarliwa miłość faluje szczęściem
i nektarem nieopisanej słodkości.
Zadowolenie płynie nam z oczu edenem.
Nawet to co wydaje się niemożliwe
staje się rzeczywistością.

Jakże życie jest piękne
w barwach prawdziwego miłowania.

Kazimierz Surzyn
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Piękne słowa .
poniedziałek, 21 grudzień 2020 19:39
kazimierzsurzyn@gmail.com
Miło bardzo, dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
środa, 23 grudzień 2020 15:57
2 komentarze