Poezje o przyjaźni

Pochwała żony

 

Chociaż wzrok czasem wpada

w pułapkę fascynacji.

Chociaż kobiece kształty

przyciągają męski wzrok...

Nie możesz się całe życie

żywić w barze i restauracji...

Uwierz, że w żonie tkwi

niejeden tajemniczy urok.

 

Bo oprócz przyziemnych spraw,

są też doznania duchowe...

Bezcenne są z żoną

codzienne o życiu rozmowy.

Czekają przecież

każdego dnia

wyzwania nowe.

W utrzymaniu porządku w domu,

też nie jesteś zbyt dobry.

 

Szanuj więc żonę

i noś ją na rękach.

Wyręczaj w obowiązkach,

gdzie tylko dasz radę.

Bo życie singla

to ciągła udręka.

Żona na radości i smutki życia

jest najlepsza, naprawdę.

 

 

Oskar Wizard

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
To wszystko szczera prawda, wiem to z własnego doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 23 wrzesień 2019 15:11
Oskar Wizard
Tak właśnie proza życia zamienia się czasem w poezję. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
poniedziałek, 23 wrzesień 2019 16:33
2 komentarze

Pastelowe liście

 

Odlecą z naszego miasta

ciekawscy turyści.

Jak ptaki

o ciepłych krajów

i swoich krain.

Z drzew

zaczną opadać

pastelowe liście.

Powróci cisza,

którą uwielbiamy.

 

Morze tylko dla nas

szumieć będzie

przez większość roku.

Lasy i parki

zachwycą się

naszym spacerem

spokojnym.

Dopiero teraz

nastał czas

pełen uroku.

Popłyniemy

przez miasto

krokiem upojnym.

 

 

Oskar Wizard

 

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
Widzę w panu Oskarze spory potencjał twórczy. Niech pan pisze jak najwięcej.
niedziela, 22 wrzesień 2019 19:09
1 komentarze

Spokój Ducha

Otoczony hałasem w zupełnej ciszy
Czułem osamotnienie w ludzkim tłumie
Kazano uwiązać mnie na smyczy
Tonąłem w Jej narcystycznej dumie

 

Szedłem narzuconą ścieżką
Nie miałem prawa w nią zwątpić
Chciałem ratować się ucieczką
Lecz szantażowany nie umiałem tak postąpić

 

Dzisiaj oboje budzimy się w cudzych objęciach
O dziwo, obojgu nam lżej jest na sercu
Nie jestem już na smyczy, ani na klęczkach
Jestem szczęśliwy, że jestem teraz w tym miejscu

 

Pamiętam me niepokoje, gdy patrzyłem w lustro
Dzisiaj pod anielskim skrzydłem, czuję się pewnie
W sercu moim dzięki Tobie nie jest pusto
Dałaś kolory, które sprawiły że życie jest piękne

 

 

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
TheDiary44
Wiersz z albumiku "Światło" do pobrania pod tym linkiem: https://chomikuj.pl/szymon199887/Wiersze nr 12... przeczytaj więcej
wtorek, 15 październik 2019 16:07
1 komentarze

PŁACZ ILE CHCESZ

Każdy może płakać

to nie żaden wstyd

nawet wyć z boleści

do sfery kosmicznej

do ziemi doczesnej

zraniony aż do kości

 

wypłacz się to pomaga

ale choć bicz ciało smaga

z upadku musisz powstać

i o lepsze jutro walczyć

o każdy następny dzień

o pajdę chleba w miłości

 

byłeś idolem w młodości

żywot pozbawił cię radości

ale to nic ty pragniesz żyć

wiem że marzyć potrafisz

więc umiesz gołe marzenia

oblec w szczęśliwe ubrania

 

Kazimierz Surzyn 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Gryf 123
Bardzo mądry wiersz, po upadkach zwykle następują wzloty wiem coś o tym z własnego doświadczenia. Pozdrawiam.
środa, 18 wrzesień 2019 10:59
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
środa, 18 wrzesień 2019 18:43
2 komentarze

Gwiazda

Najpiękniejszą gwiazdę -
daję ci w ofierze 
to dar jest niebiański
dla ciebie kochany
gdy spadała z niebios
tak pięknie błyszczała
jak twe oczy miły
gdy na mnie

z uśmiechem patrzyły -


złapałam to cudo

i mocno trzymałam
by mi nie umknęła
do sklepienia niebios
gdzie swe miejsce miała -
jarzyła się blaskiem
jak kryształ błyszczała


jakbym piękny brylant
w swych dłoniach trzymała
niech teraz ta gwiazda
szczęściem darzy ciebie -
a twoje marzenia
na pewno się spełnią
gdy miłość nie umrze -
pozostaniesz ze mną .

 

autor: Helena Szymko /

foto z Google/

Zdjęcie z opisem: Moje wiersze...Gwiazdanajpiękniejszą gwiazdędaję ci w ofierzeto dar jest niebiańskidla ciebie kochanygdy spadała z niebiostak pięknie błyszczałajak twe oczy miłykiedy na mniez uśmiechem patrzyłymocno ją trzymałamby mi nie umknęłado sklepienia niebiosgdzie swe miejsce miałajarzyła się blaskiemjak kryształ błyszczałajakbym piękny brylantw dłoniach trzymałaniech teraz ta gwiazdaciebie szczęściem darzya twoje marzeniana pewno się spełniągdy miłość nie umrzepozostaniesz ze mną / autor: Helena Szymko /

  0 komentarze
0 komentarze